niedziela, 9 marca 2014

Podsumowanie lutego i Liebster Blog Award !




Nie było mnie na blogu jakiś czas. Wróciłam do szkoły i było dobrze. Nie było polskiego i w ogóle takie luzy. Teraz jednak pani od polskiego wróciła i po prostu... masakra. No i jeszcze zaczęło się wiele sprawdzianów pojawiać i tak dalej... I wszystko złożyło się na fakt, ze podsumowanie lutego dodaję dopiero 9 marca. W sumie to nawet teraz na to nie mam czasu bo powinnam robić wiele innych rzeczy związanych ze szkołą, ale już zbyt długo odwlekałam tego posta.
Tak więc luty był dla mnie dosyć dobrym miesiącem pod względem czytelniczym. Przeczytałam 5 książek i około pół dwóch innych. Nie rewelacja ale jestem zadowolona. :)
  1. "52 powody dla których nienawidzę mojego ojca" Jessica Brody
  2. "Papierowe miasta" John Green
  3. "Crescendo" Becca Fitzpatrick
  4. "Mroczny sekret" Libba Bray
  5. "Skąpiec" Molier
Zatem w sumie przeczytałam 1663 stron co daje dziennie po 59 stron. :)
Jeśli chodzi o podsumowanie marca to słabo go widzę, bo jak na razie nie czytam nic. Pochłonęła mnie nauka, a to wszystko przez to, że nie chce mi się uczyć z lekcji na lekcję i narobiłam sobie zaległości. :|






W lutym zostałam również nominowana do zabawy przez recenzje ami za co serdecznie dziękuję. Miałam już dawno odpowiedzieć na pytania, ale no... Na szczęście w końcu przyszedł na to czas. :) A więc nie przedłużając...

1. Twoja ulubiona książka z dzieciństwa. Dlaczego właśnie ta?
Hmm... Trudne pytanie. :) Jednak wydaje mi się, że jest to "Ania z Zielonego Wzgórza" oraz "Dzieci z Bullerbyn". Po prostu mam duży sentyment do tych ksiażek i pamiętam, z jak dużym zaangażowaniem czytałam o przygodach bohaterów. Sama nie umiem bardziej sprecyzować dlaczego akurat te lektury pokochałam. Mają po prostu w sobie "to coś" co podbiło moje serce. Szczerze powiedziawszy "Dzieci..." chciałabym przeczytać ponownie, mimo że to książka dla dzieci. :)  
2. Czy po przeczytaniu książki odczuwasz silną potrzebę podzielenia się swoimi wrażeniami? Jeżeli tak to jak to wygląda? Gdzie się "wyładowujesz" i kto/co jest Twoim odbiorcą?
Oooj tak. :D Najczęściej jest to moja koleżanka, z którą widuję się codziennie w szkole. Ona również lubi czytać, więc jej coś takiego nie przeszkadza. Chyba że opowiadam jej fabułę i moje odczucia w odniesieniu do książki, którą ona bardzo chce przeczytać. Gdy jej przypadkiem zdradzę ważny szczegół, to już nie jest za fajnie. :D

3. Czy jest książka w której nie spodobało Ci się zakończenie? Jeśli tak to co to była za książka i jakie zakończenie byłoby Twoją propozycją?
Nie, chyba nie ma takiej książki jak na razie. 

4. Według jakiej hierarchii układasz książki na swojej półce/półkach?
Wysokość. :D Od najwyższej do najniższej.

5. Adaptacja filmowa jakiej książki wywarła na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
"Intruz" "Igrzyska śmierci" i filmy na podstawie książek Sparks *o* Pokochałam te filmy, po prostu są idealne. Z resztą ja nie krytykuję zbyt filmów, większość mi się podoba. No, z wyjątkiem "Piękne istoty". Ileż ja się namęczyłam by skończyć oglądać ten film...

6. Przeniesienie na ekran kinowy jakiej książki sprawiło Ci największy zawód i dlaczego?
"Zmierzch". No po prostu nie ogarniam, ten film jest tak beznadziejny, że się go nieraz oglądać nie da. Nie no, za ostro powiedziane. Film jest dobry, fabuła i te sprawy okej, ale gra aktorska? Beznadziejna. Aktorzy moim zdaniem są bardzo sztuczni. Na szczęście w kolejnych częściach jest już lepiej, a drugą część "Przed świtem" uwielbiam. :)
 
7. Czytałaś/łeś kiedyś książkę w innym języku? Jeśli tak to co to była za książka i jak to wspominasz?
Dopiero mam zamiar czytać "Gwiazd naszych wina" ale to w wakacje jak będę miała czas. Zobaczymy jak mi pójdzie. ;)
 
8. Co kolekcjonujesz poza książkami?
Zakładki do książek. :D
 
9. Co uważasz za swój największy sukces?
Szczerze to nic nie przychodzi mi do głowy. Widać że nie jestem człowiekiem sukcesu, eh... ;_;

10. Jaka jest Twoja ulubiona scena z filmu/serialu? Dlaczego właśnie ta?
Jest dużo scen z filmu które uwielbiam. Ale tak na przykład to wszystkie sceny Jareda i Melanie z "Intruza" bo po prostu uwielbiam Jareda. Tak przy okazji, jeśli ktoś nie oglądał "Intruza" nie w końcu to zrobi !
 
11. Czy jest coś, czego próbujesz się "oduczyć" ale nie potrafisz?
Jedzenia ton słodyczy, przesiadywania na internecie i marnowania czasu, nieśmiałości (choć nie iem czy da się tego oduczyć, raczej przezwyciężyć) no i... No i tyle jak na tę chwilę. ;)


No, odpowiedzi nie są zbyt kreatywne, ale to wszystko przez to, że się śpieszyłam. Mam mnustwo do nauki i po prostu nie ogarniam. Do zabawy nie nominuję nikogo, ponieważ nie za bardzo orientuję się kto ile razy i kiedy brał w niej udział. I jeszcze raz dziękuję za nominację! :)

Pozdrawiam. 

5 komentarzy:

  1. Ładne wyniki. Papierowe miasta sama bym chciała przeczytać :)
    Cieszę się, że znalazłaś czas na odpowiedzenie na moje pytanka :)
    Ania z Zielonego Wzgórza to chyba najczęsciej wspominana przez Was pozycja, praktycznie wszyscy na to pytanie tak samo odpowiadali :) Gwiazd naszych wina w oryginale? O, jak fajnie ! :) Zakładki sama zbieram, chociaż częściej są to jakies widokówki i tego typu karteczki ;p Też tracę mnóstwo czasu w internecie... istny z niego pożeracz! :)
    Jeszcze raz dziękuję, że znalazłaś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Luty u mnie wypada podobnie. Wtedy nie miałam czasu na prawie żadne czytanie dla siebie, bo miałam dwie lektury i mimo wolnego (ferie zimowe), to nic te dwa tygodnie mi prawie nie dały.

    Też uwielbiam Intruza i Igrzyska w wersji filmowej! I również uważam, że ekranizacja Zmierzchu jest jakąś masakrą. Kolejne części są lepsze i dlatego tamte obejrzałam po miliard razy, a pierwszą - tylko raz :D

    Życzę Ci miłej marcowej lektury i pozdrawiam gorąco z łóżka *angina macha łapką na pożegnanie* :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że tak samo jak ja układasz książki na pólce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach ten luty... Oby marzec byl dla ciebie bardziej laskawy. ;)

    Ja również mam wielki sentyment do "Ani z Zielonego Wzgórza". Tak naprawdę to dzięki niej pokochałam książki... Jeśli chodzi o ekranizacje, to tak jak ty - "Igrzyska.." i "Intruz" wymiatają (choć nie dorównują książkom :D). Jeśli chodzi o "Zmierzch" to dla mnie film okazał się lepszy od książki... Po prostu nie mogłam ścierpieć wywodów Belli. ..

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne wyniki :) Życzę miłego czytania w marcu, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć czas :3
    Także uwielbiam "Dzieci z Bullerbyn"! Moja ulubiona książka z dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...