piątek, 14 marca 2014

32. "Jutro 3. W objęciach chłodu." John Marsden

Mam na imię Ellie. Nie jestem już tą samą dziewczyną, która mieszkała z rodzicami w Wirrawee.
Nikt z nas nie jest już taki sam.
Boimy się, ale jesteśmy silni i nie tak łatwo nas złamać. Nie chcemy być martwymi bohaterami. Wydaje mi się, że w obliczu niebezpieczeństwa będziemy musieli robić rzeczy naprawdę straszne. Ale nie wiem, jak daleko możemy się posunąć, żeby ocalić najbliższych. I czy będę w stanie kochać kogoś, kto nie zawahał się zabić?
Choć nadciąga chłód, jutro może być naprawdę gorąco.



Trudy i okrucieństwo wojny, dają się coraz bardziej we znaki Ellie i jej przyjaciołom. Nie wiadomo kiedy to wszystko się zakończy. Jedno jest pewne - nigdy już nie będzie tak, jak przed najazdem wroga. Może być tylko gorzej. Ale wśród strachu i niepewności robi się miejsce dla czegoś nowego. Tak moi Drodzy, w sercach młodych bohaterów narodziła się nadzieja. Nadzieja, że ich życie zmieni się na lepsze. Ale czy to będzie takie proste? O tym można się przekonać czytając trzecią część serii Johna Marsdena.

Wiecie o co mam żal do autora? Że podczas czytania książki zdarzało mi się nudzić (nie zawsze, ale jednak) a na koniec potrafi on wywołać u mnie swoim pomysłem tyle emocji, że nie mogę się odciągnąć od lektury. I nagle okazuje się, że pochłonęłam już ostatnią stronę książki. I naprawdę, sprawdziłam to. Już trzeci raz mi się to zdarzyło na trzy przeczytane części serii. Ale wiecie co? Potrafię mu to wybaczyć, bo zakończenie części 3 było niesamowite.

A co mogę powiedzieć o bohaterach książki? Z bólem przyznaję i mam nadzieję, że nie będzie to spoiler (w końcu to nie jest trudne do przewidzenia) - ich liczba ulega uszczupleniu. Co mogę dodać? Coraz bardziej lubię Ellie. Czuję się z nią z każdą przeczytaną stroną bardziej związana. Jest to zapewne wynik pierwszoosobowej narracji prowadzonej właśnie przez nią. Dzieli się ona w końcu ze mną wszystkimi swoimi uczuciami i przeżyciami. Muszę przyznać, że jest ona niesamowita. Silna, odważna ale i bardzo wrażliwa. Nawet jeśli czasem przybiera maskę i udaje bohaterkę to i tak jest to godne podziwu. Jeśli ja miałabym się załamać to i tak bym to zrobiła nie zważając na to, co pomyślą inni. A co do reszty? Fi wydaje się dziewczyną, którą każdy chciałby chronić, Robyn również jest tą odważną, ale już mniej (albo i bardziej, o czym świadczy końcówka książki) od Ellie, Homer chce wszystkimi rządzić, Lee jest... W sumie to nie wiem jaki jest Lee. A Kevin? Co się stało z Kevinem? Tego już musi się każdy dowiedzieć z książki.

Jak już wyżej wspomniałam, podczas czytania potrafiłam się nudzić. Ale jeśli teraz się nad tym zastanowię, to były to jedynie momenty. W gruncie rzeczy książka jest pełna niespodziewanych wydarzeń i zwrotów akcji. Nieraz byłam zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji. Nie równa się to moim zdaniem jednak z zakończeniem książki, które było po prostu bezbłędne. Gwarantuję, że nie da się oderwać od książki, czytając ostatnie rozdziały. Lektura chłonięta bez tchu. :)

Książkę polecam każdemu. Jeśli nie zacząłeś serii, to chyba najwyższy czas żeby sięgnąć po tom pierwszy. Jeśli przeczytałeś drogi Czytelniku tom drugi i masz co do niego mieszane uczucia (choć nie wiem jak to możliwe bo on również był świetny) to sięgnij jak najszybciej bo tom kolejny bo naprawdę warto. A ja z niecierpliwością czekam aż w moje ręce wpadnie czwarta część - Przyjaciele mroku. ;)


Ocena: +8/10
Tytuł oryginału: A Killing Frost
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron:  269

niedziela, 9 marca 2014

Podsumowanie lutego i Liebster Blog Award !




Nie było mnie na blogu jakiś czas. Wróciłam do szkoły i było dobrze. Nie było polskiego i w ogóle takie luzy. Teraz jednak pani od polskiego wróciła i po prostu... masakra. No i jeszcze zaczęło się wiele sprawdzianów pojawiać i tak dalej... I wszystko złożyło się na fakt, ze podsumowanie lutego dodaję dopiero 9 marca. W sumie to nawet teraz na to nie mam czasu bo powinnam robić wiele innych rzeczy związanych ze szkołą, ale już zbyt długo odwlekałam tego posta.
Tak więc luty był dla mnie dosyć dobrym miesiącem pod względem czytelniczym. Przeczytałam 5 książek i około pół dwóch innych. Nie rewelacja ale jestem zadowolona. :)
  1. "52 powody dla których nienawidzę mojego ojca" Jessica Brody
  2. "Papierowe miasta" John Green
  3. "Crescendo" Becca Fitzpatrick
  4. "Mroczny sekret" Libba Bray
  5. "Skąpiec" Molier
Zatem w sumie przeczytałam 1663 stron co daje dziennie po 59 stron. :)
Jeśli chodzi o podsumowanie marca to słabo go widzę, bo jak na razie nie czytam nic. Pochłonęła mnie nauka, a to wszystko przez to, że nie chce mi się uczyć z lekcji na lekcję i narobiłam sobie zaległości. :|






W lutym zostałam również nominowana do zabawy przez recenzje ami za co serdecznie dziękuję. Miałam już dawno odpowiedzieć na pytania, ale no... Na szczęście w końcu przyszedł na to czas. :) A więc nie przedłużając...

1. Twoja ulubiona książka z dzieciństwa. Dlaczego właśnie ta?
Hmm... Trudne pytanie. :) Jednak wydaje mi się, że jest to "Ania z Zielonego Wzgórza" oraz "Dzieci z Bullerbyn". Po prostu mam duży sentyment do tych ksiażek i pamiętam, z jak dużym zaangażowaniem czytałam o przygodach bohaterów. Sama nie umiem bardziej sprecyzować dlaczego akurat te lektury pokochałam. Mają po prostu w sobie "to coś" co podbiło moje serce. Szczerze powiedziawszy "Dzieci..." chciałabym przeczytać ponownie, mimo że to książka dla dzieci. :)  
2. Czy po przeczytaniu książki odczuwasz silną potrzebę podzielenia się swoimi wrażeniami? Jeżeli tak to jak to wygląda? Gdzie się "wyładowujesz" i kto/co jest Twoim odbiorcą?
Oooj tak. :D Najczęściej jest to moja koleżanka, z którą widuję się codziennie w szkole. Ona również lubi czytać, więc jej coś takiego nie przeszkadza. Chyba że opowiadam jej fabułę i moje odczucia w odniesieniu do książki, którą ona bardzo chce przeczytać. Gdy jej przypadkiem zdradzę ważny szczegół, to już nie jest za fajnie. :D

3. Czy jest książka w której nie spodobało Ci się zakończenie? Jeśli tak to co to była za książka i jakie zakończenie byłoby Twoją propozycją?
Nie, chyba nie ma takiej książki jak na razie. 

4. Według jakiej hierarchii układasz książki na swojej półce/półkach?
Wysokość. :D Od najwyższej do najniższej.

5. Adaptacja filmowa jakiej książki wywarła na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
"Intruz" "Igrzyska śmierci" i filmy na podstawie książek Sparks *o* Pokochałam te filmy, po prostu są idealne. Z resztą ja nie krytykuję zbyt filmów, większość mi się podoba. No, z wyjątkiem "Piękne istoty". Ileż ja się namęczyłam by skończyć oglądać ten film...

6. Przeniesienie na ekran kinowy jakiej książki sprawiło Ci największy zawód i dlaczego?
"Zmierzch". No po prostu nie ogarniam, ten film jest tak beznadziejny, że się go nieraz oglądać nie da. Nie no, za ostro powiedziane. Film jest dobry, fabuła i te sprawy okej, ale gra aktorska? Beznadziejna. Aktorzy moim zdaniem są bardzo sztuczni. Na szczęście w kolejnych częściach jest już lepiej, a drugą część "Przed świtem" uwielbiam. :)
 
7. Czytałaś/łeś kiedyś książkę w innym języku? Jeśli tak to co to była za książka i jak to wspominasz?
Dopiero mam zamiar czytać "Gwiazd naszych wina" ale to w wakacje jak będę miała czas. Zobaczymy jak mi pójdzie. ;)
 
8. Co kolekcjonujesz poza książkami?
Zakładki do książek. :D
 
9. Co uważasz za swój największy sukces?
Szczerze to nic nie przychodzi mi do głowy. Widać że nie jestem człowiekiem sukcesu, eh... ;_;

10. Jaka jest Twoja ulubiona scena z filmu/serialu? Dlaczego właśnie ta?
Jest dużo scen z filmu które uwielbiam. Ale tak na przykład to wszystkie sceny Jareda i Melanie z "Intruza" bo po prostu uwielbiam Jareda. Tak przy okazji, jeśli ktoś nie oglądał "Intruza" nie w końcu to zrobi !
 
11. Czy jest coś, czego próbujesz się "oduczyć" ale nie potrafisz?
Jedzenia ton słodyczy, przesiadywania na internecie i marnowania czasu, nieśmiałości (choć nie iem czy da się tego oduczyć, raczej przezwyciężyć) no i... No i tyle jak na tę chwilę. ;)


No, odpowiedzi nie są zbyt kreatywne, ale to wszystko przez to, że się śpieszyłam. Mam mnustwo do nauki i po prostu nie ogarniam. Do zabawy nie nominuję nikogo, ponieważ nie za bardzo orientuję się kto ile razy i kiedy brał w niej udział. I jeszcze raz dziękuję za nominację! :)

Pozdrawiam. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...