piątek, 21 lutego 2014

31. "Mroczny sekret" Libba Bray

Szesnastoletnia Gemma Doyle w niczym nie przypomina swoich rówieśniczek - panien o nienagannych manierach, które grzecznie odpowiadają na pytania i marzą o bogatym zamążpójściu. Gemma, osóbka uparta i przekorna, trafia do londyńskiej Akademii Spence po tragedii, która spotyka jej rodzinę w Indiach. Dziewczyna jest samotna, dręczy ją poczucie winy i nękają wizje przyszłości, które mają tę paskudną cechę, że zawsze się spełniają. Nie jest jednak zupełnie sama... Jej śladem podąża tajemniczy młodzieniec, który utrzymuje, że ma ją chronić przed mrocznymi siłami. W Spence Gemma zaprzyjaźnia się z najbardziej wpływowymi dziewczętami, odkrywa w sobie nadprzyrodzone zdolności, a także dowiaduje się o dawnych powiązaniach swojej matki z tajnym stowarzyszeniem nazywanym Zakonem. Tutaj czeka na nią przeznaczenie... jeśli tylko będzie potrafiła w nie uwierzyć. 


"Mroczny sekret" to książka, która kusiła mnie od chwili, gdy jakieś cztery lata temu nabyłam sagę "Zmierzch". W każdej książce były bowiem zakładki przedstawiające właśnie tę trylogię. To miał być jakiś chwyt reklamowy chyba, bo jak na mój gust to zakładki powinny być raczej z sagą powiązane a nie... No ale cóż, nie będę ukrywać tego, że bardzo byłam zainteresowana tą serią. Jak jednak każdy mógł zauważyć - na książkę czekałam aż cztery lata. Przypadek bowiem sprawił, że zobaczyłam ją w bibliotece i tak oto trafiła na półkę. ;)
Koniec jednak moich wywodów na temat tego, w jaki nieprawdopodobny sposób znalazłam książkę. Podstawowe pytanie: co o niej sądzę?

Gemma to faktycznie, tak jak to zostało opisane na okładce, dziewczyna wyróżniająca się, zupełnie inna niż rówieśniczki. Nawet jeśli pominęłabym ten szczegół o nadzwyczajności, skłonności do miewania wizji i różnych tego typu nieprawdopodobnych zdolności, to ta młoda dama nie jest taką idealną i ułożoną młodą damą jaką by rodzice chcieli mieć i jakie żyły w tamtych czasach. Jest ona bowiem skłonna do podnoszenia głosu, buntu oraz gdy ją coś poniesie - wtrącania zuchwałych komentarzy. Mogę powiedzieć, że zaobserwowałam u niej również bardzo ważną cechę, a mianowicie odwagę. Dziewczyna nie przejmuje się opinią innych, robi co uważa za słuszne. Poza tym nie dostosowuje się do nakazów i zakazów nauczycieli/opiekunów/własnej matki. Chciałam zwrócić uwagę , że są to czasy gdy kobiety nosiły gorsety a dziewczęta chodziły do szkoły by uczyć się dobrych manier by potem być odpowiednimi kandydatkami na żony. Mam zatem przeczucie, że żyjąc w czasach, gdzie jeden zły krok może doprowadzić do skandalu i zniszczyć całe życie człowieka, to ja bałabym się z pokoju wyjść. A co dopiero łamać przepisy i zakazy kogoś postawionego wyżej.

Muszę przyznać, że książka mi się spodobała. Autorka bowiem zręcznie wprowadza nas w wiktoriańską epokę a co więcej do magicznego międzyświata. Opisy są barwne i świetnie działają na wyobraźnię. Bohaterowie moim zdaniem zostali dobrze wykreowani. Nie brakuje nam opisów Felicity, Ann, Pippy. Niestety muszę przyznać, że w trakcie czytania się trochę nudziłam. Zdarzało się do rzadko, ale jednak się zdarzało. Nudziły mnie wypady dziewcząt do jaskini, w której właściwie nic się nie działo. Przynajmniej ja tak sądzę. Pod koniec za to akcja nabiera tempa. Jeśli chodzi jednak o dopracowanie niektórych wątków... To ja bym je chyba sobie inaczej wyobrażała. No i jeszcze jedno. Wśród tego wszystkiego odkrywamy, że to w co wraz z Gemmą wierzyliśmy, nie jest prawdą. Trzeba się więc dobrze skupić i zrozumieć niektóre pokręcone sprawy. Ale to raczej idzie na dobre tej książce. Nie ma to jak nutka zaskoczenia dla czytelnika. ;)

Podsumowując, jest to książka dobra. Nie powiedziałabym, że jakaś rewelacja i o rety muszę zaraz przeczytać pozostałe. Chce raczej powiedzieć. "Miła lekturka, nieco inna od pozostałych. Warto przeczytać pozostałe części." No więc czy polecam? Mi się podobała, ale to już zależy od tego, w jakich kto gustuje książkach. :)


Ocena: 7/10

Tytuł oryginału: A Great And Terrible Beauty
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 356

13 komentarzy:

  1. a mnie książka zupełnie nie przypadła do gustu. uwielbiam literaturę wiktoriańską, ale taką z prawdziwego zdarzenia - a więc siostry Bronte czy Jane Austen. natomiast pióro Bray jest całkowicie współczesne i dlatego "Mroczny sekret" mnie rozczarował :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach i niebawem ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam w ramach oderwania się od rzeczywistości i skosztowania świata magii, który uwielbiam! Odebrałam ją równie dobrze jak Ty, jednak ma ona kilka braków :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. czasem tak się czeka na pozycję przez dłuższy czas ;)
    fajnie, że jednak Cię nie zawiodła i że to czekanie nie było na darmo.
    ale do mnie osobiście fabuła nie trafia, może jestem zwyczajnie za stara ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię właśnie do Liebster Blog Award
      http://recenzjeami.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award_25.html
      Będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział w zabawie :)

      Usuń
  5. Mnie jakoś ta książka szczególnie nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ją czytałam, i może rzeczywiście nie wydaje się na początku rewelacyjna, ale jak już teraz za mną trzy tomy, to bardzo miło je wspominam i nie żałuję, że sięgnęłam po tę serię :) Jej klimat był po prostu magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem wielką fanką wątków fantastycznych w rodzaju "bohater(ka) odkrywa w sobie nadprzyrodzone zdolności", ale muszę przyznać, że główna bohaterka wydaje się naprawdę sympatyczna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To najlepsza książka jaką czytałam, uwielbiam ją. Może kolejny tom bardziej Ci się spodoba. Uważam, że warto dla samego zakończenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dodane do listy, może nie jest to pozycja, którą muszę przeczytać, ale na pewno przeczytam z czystej ciekawości;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, ale średnio mi sie spodobała, po tak pozytywnych opiniach liczyłam na więcej, ale w sumie oceniłam chyba tak jak Ty. Mam drugi tom na półce, ale umiarkowanie mam na niego ochotę.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, jak ja dawno czytałam tą trylogię. Szczerze powiedziawszy oceniłam ją zdecydowanie wyżej niż Ty. Jest to jedna z tych książek, do których z chęcią kiedyś powrócę. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...