sobota, 15 lutego 2014

30. "Crescendo" Becca Fitzpatrick

Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż. On uratował jej życia, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo...

Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.



Nareszcie "Crescendo" ! Nawet nie wyobrażacie sobie jaka to była radość mieć w końcu drugą część serii. "Szeptem" czytałam chyba ponad rok czy dwa lata temu. Gdy zaczynałam lekturę, obawiałam się że zapomniane szczegóły z poprzedniczki będą mi utrudniały podczas wczuwania się w akcję. I trochę miałam rację. Miałam nawet pewne trudności z ogarnięciem czym są Nefilowie. Na szczęście Nora postanowiła mi to wyjaśnić, jak miło. :)

W upragnionej przeze mnie książce spotykamy Scotta. Nie jestem pewna czy taka postać pojawiała się w "Szeptem", ale raczej nie. Dlaczego o nim wspomniałam? Bo wspomniany wyżej kolega dużo wniesie do powieści. W związku z tym, że nie jest to taki całkiem zwykły człowiek, to będzie z nim troszkę problemów. Ale szczerze, jeśli o mnie chodzi, to więcej problemu ja miałam z Norą niż ona i Patch ze Scottem. O zgrozo, jak ja w tym momencie powracam do przeczytanej kilka dni temu książki, to aż mnie czepie na myśl to tej bohaterce. Ile ja na niej nerwów zjadłam! I pomyśleć, że zaraz po przeczytaniu "Crescendo" miałam ochotę przymknąć na jej zachowanie oko..
Dziwne okoliczności. Tajemnice, niedopowiedzenia.Co dzieje się ze związkiem Patcha i Nory? Coś niedobrego. Ale zamiast zaufać swojemu Aniołowi, dziewczyna woli bazować na domysłach.. No dobra. Pewnie też bym tak robiła, dopóki nie miałabym odwagi zmierzyć się z prawdą wypowiedzianą z ust chłopaka. Ale wiecie co? U mnie by na tym stanęło. A Nora robi wszystko, byleby wzbudzić zazdrość w Patchu. Mądre i sprytne, co? Heh, raczej nie tędy droga. Szczególnie, że sama się pcha w ryzyko i niebezpieczeństwo.

" - A co byś powiedział na sprzedanie mi mustanga za trzydzieści dolców? Mogę zapłacić gotówką.Roześmiał się, obejmując mnie ramieniem.
- Jestem zalany, ale nie aż tak, Grey."

W drugiej części dużo dowiadujemy się o ojcu Nory. Wyjaśniają się okoliczności jego śmierci oraz na jaw wychodzi kto się do niej przyczynił. Mamy do czynienia z wieloma zawiłymi sprawami. Aż zbyt bardzo zawiłymi, bo raz musiałam z dwie minuty ogarniać w głowie kto jest kim i o co w ogóle chodzi. Oczywiście, jeśli o mnie chodzi, to nie za bardzo mi się to podobało. Za dużo jak na jeden moment w książce i w ogóle za dużo ogółem. Pokręcona sprawa.
No i Vee znajdzie sobie chyba w końcu chłopaka, kogoś kto ją pokocha. Czy to będzie ten jedyny? Hm, ja już znam mniej więcej odpowiedź. :)

" - Nie jestem głodna Vee. - Oczywiście, że jesteś. Wszyscy są głodni. Stąd tyle kiosków z żarciem."
 " - Tylko się pośpiesz, bo inaczej twoje pączki znajdą się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem."

Po długim dość czasie z ulgą dałam się porwać lekturze paranormal romance.Sama nie sądziłam, jak tęskniłam za takimi książkami. Niby nic nie wnoszą do życia, ale człowiek chyba może sobie pozwolić czasem na takie lekkie powieści. Tak więc z lekturą tą spędziłam miło czas i aż żal mi było gdy kończyłam ostatnią stronę. No, prawie żal, bo Nora troszkę mi tej radości swoim zachowaniem odebrała, ale jeśli tylko "Cisza" okaże się lepsza, to jej to wybaczę.

Podsumowując, jeśli drogi Czytelniku przeczytałeś "Szeptem" i nic poza tym, to nie masz na co czekać, tylko gnać do biblioteki/księgarni i zabierać się za czytanie! :) Może nie jest to fenomenalna część, ale warta przeczytania. Ja jestem jak najbardziej zadowolona, dużo się działo, nie było w sumie czasu na nudy (no, prawie nie, bo ciągnęły mi się na przykład trochę rozdziały bez udziału Patcha, ale to chyba dla tego że Patcha najbardziej lubię z całej książki) i końcówka bardzo zachęca do sięgnięcia po "Ciszę". Polecam. :)


Ocena: +7/10

Tytuł oryginału: Crescendo
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 395

3 komentarze:

  1. Czytałam całą serię i sądzę, że jej poziom spadał z każdą częścią, pierwsza była cudowna, druga bardzo dobra, a trzecia i czwarta... Mimo wszystko jeśli zaczęłaś, to polecam skończyć. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna seria! Muszę się w końcu zabrać za "Finale", bo tylko ona mi została. :D. I zgadzam się z Patrycją, pierwsza część najlepsza, a później niestety tendencja spadkowa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam trzy tomy tejże serii, został mi ostatni Finale, ale nie jestem pewna, czy powinnam się rzucać na głęboką wodę i czytać tylko ten ostatni tom, gdyż wcale, a wcale nie pamiętam poprzednich!
    Pamiętam tylko tyle, że seria na początku mi się podobała, potem nie, a potem Cisza po prostu mnie oczarowała. Chyba się jeszcze raz rozejrzę za Szeptem w bibliotece :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...