sobota, 16 lutego 2013

6. "Głębia" Tricia Rayburn

Opis:

Odkąd Vanessa Sands odkryła, kto zamordował jej siostrę, a wszystko, co wiedziała o swojej rodzinie, okazało się kłamstwem, jej świat runął. Jedyną osobą, na której może polegać, jest jej chłopak Simon. Osobiste problemy bohaterki przestają jednak mieć znaczenie w obliczu powrotu żądnych zemsty istot z Winter Harbor. Teraz Vanessa musi zmierzyć się z przeszłością i zaakceptować fakt, że jest dokładnie taka sama jak one - równie kusząca i równie niebezpieczna...


Moja opinia:

Zara, Raina i inne syreny zostały zamrożone. Wody Winter Harbor po raz pierwszy od wieków pokrywa lód. O tych wydarzeniach czytamy w Syrenie. Po zakończeniu serii okrutnych morderstw dokonanych na mężczyznach, Vanessa i wszyscy mieszkańcy Winter Harbor w końcu zaznali spokoju. Nie trwa to jednak aż tak długo jakby każdy chciał. Nadchodzi odwilż i mroczne potwory chcą się wydostać na ląd...

Po raz kolejny przekonałam się, że nie warto pozostawić serii po przeczytaniu słabej pierwszej części. Głębia mnie naprawdę miło zaskoczyła, nie tego spodziewałam się po tej książce. Ale widać że pani Tricia wzięła się w garść... i stworzyła coś naprawdę dobrego.

Druga część jest zupełnie inna od pierwszej. Dużo wątków miłosnych, dużo niepewności a także trochę strachu. Ludzie których jak się nam wydawało wystarczająco poznaliśmy, okazali się kimś innym. Pojawiają się nowe postacie i nowe sekrety. To jest właśnie to czego brakowało Syrenie. Przeczytałam pierwszy rozdział i już widziałam zmianę, a ogromna miłość Simona i Vanessy to jest to, na co czekałam odkąd przeczytałam poprzednią część.

"- Będę przy tobie, jeśli będziesz mnie potrzebować - zapewnił cicho, wycofując się. - Ale gdybyś mogła nie potrzebować mnie przez jakiś czas... byłbym ci wdzięczny."

Zdarzyło się, że kilka razy byłam zła na Vanesse. Jej brak odwagi mnie niekiedy naprawdę dobijał. Zamiast wytłumaczyć wszystko Simonowi, ona postanowiła wybrać inną, nieszczęśliwą dla mnie i dla niej drogę. Ale gdyby zrobiła tak jak ja chciałabym, to czy nie byłoby to przewidywalne i zbyt oklepane? No właśnie byłoby.

No i Parker - nowa postać, która pojawiła się w książce i namieszała w życiu Vanessy. Na pierwszy rzut oka obojętny na wszystko i wszystkich, ale w głębi bardzo opiekuńczy. Czy dziewczyna mogłaby zapomnieć o Simonie, swoim chłopaku.. dla noszącego conversy kolegi ze szkoły? A jeśli nie.. czy do czegoś między nimi dojdzie? Myślę, że on by tego chciał, ale nie jestem pewna czy Vanessa zgodziłaby się wyruszyć z nim w rejs dookoła świata..

Książka mnie zachwyciła. Nie znaczy to jednak, że nie mam do pewnych momentów zastrzeżeń. Bo mam. Byłam zła na panią Rayburn, że w taki sposób bawi się moimi emocjami. A robiła to w bardzo denerwujący sposób.
Otóż czytam sobie rozdział, no właściwie go kończę. I co się okazuje, robi się coraz ciekawiej - w zależności od rozdziału - straszniej czy też bardziej intrygująco. Przeczytałam ostatnie zdanie i już rzucam się na następny rozdział... gdy okazuje się że nasza bohaterka jest już w zupełnie innym miejscu o innym czasie i w innym towarzystwie. I co? I mam ochotę krzyczeć. Ale nie, nie. Nie krzyczałam - cierpliwie czekałam na wyjaśnienie wszystkich zdarzeń i spełnienie moich oczekiwań.

Ostatni rozdział przyniósł wraz ze swoim zakończeniem mnóstwo pytań i oczekiwań. Nie sądziłam, że ta lektura mnie tak wciągnie, tak szybko się zakończy i że zakończy się w taki sposób. Teraz z całą pewnością będę wyczekiwać na ostatnią część w bibliotece. Jestem zadowolona, że moje nastawienie do serii przez tak krótki czas potrafiło się tak bardzo zmienić. Z całą pewnością mogę teraz zachęcić wszystkich, którzy nie czytali jeszcze o losach Vanessy, by w końcu się z nią zapoznali. Na prawdę warto jest pozwolić się wciągnąć w świat syren, miłości, niepewności i odrobiny grozy.

Ocena: 9/10

6 komentarzy:

  1. Również miło czytało mi się 'Głębię'. Ogólnie lubię całą serię i ostatni tom mam nadzieję, że niedługo przeczytam :) No i to, co cię denerwowało, to ucinanie akcji. W pierwszej części jakoś nie było to tak wkurzające :/ czasami też miałam ochotę krzyczeć ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja całą serię mam w planach :) Nie mogę się już doczekać aż dopadnę pierwszą część :p Ucinanie akcji ?? :o ajaj strasznie tego nie lubię, ale jakoś przeżyję :p Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  3. o, chętnie przeczytałabym pierwszy tom ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie zapoznałabym się z tą serią.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam jeszcze przyjemności z pierwszą częścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaciekawiła mnie tematyka syren. Mam nadzieję, że będzie mi dane zapoznać się z pierwszą częścią. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...